Stefano...nasz mały wielki cud
zdazylam

witacie po dlugiej nieobecnosci...wybaczcie, ale nie mam sily pisac tego od nowa, wiec kopiuje to co napisalam w innej wirtualnej sferze:

Dlugo sie zastanawialam jaki tytul nadac tej notce...zdazylam to chyba jednak najodpowiedniejsze slowo, bo praktycznie od 2 miesiecy marzylam i modlilam sie by zdazyc...22 maja wyruszylismy w nasza pierwsza podroz w trojke...Perugia - Rzym...oberwanie chmury, zalane lotnisko i coraz wieksze moje przerazenie (od zawsze boje sie latac)...w koncu opoznieni o ponad godzine wylatujemy do Gdanska...

Czwartku, bali sie wszyscy...tego dnia mialam isc odwiedzic babcie w szpitalu. Rodzina byla przekonana, ze babunia czeka juz tylko na mnie...poszlam i ujrzalam straszne...

Pokaż całość (9 komentarzy)
komu lets temu go

   Check in zrobiony. Karty pokladowe wydrukowane. Dokumenty przygotowane. Walizka sie pakuje...szkoda, ze nie sama bo ja naprawde nie lubie sie pakowac.

Chcialabym powiedziec, ze juz nie moge sie doczekac...bardzo bym chciala, ale okolicznosci niestety nie sprzyjaja radosnemu wyjazdowi, bo czuje sie jakbym jechala na pogrzeb...mama mowi, ze wyglada to tak jakby babcia czekala juz tylko na mnie. Jest w szpitalu, wiec mozliwosc osobistego poznania Jej  z prawnukiem jest rowna praktycznie 0%.

Tata w czwartek ma sie stawic w szpitalu na badania...ponoc maja trwac tydzien. My zatrzymamy sie w PL 11 dni. Licze na to, ze jednak uwina sie szybciej...

Pokaż całość (6 komentarzy)
WCZORAJ I DZIS

WCZORAJ tzn.rok temu, kilkudniowy Stefanek

 


DZIS czyli ok. miesiac temu :) Oto jakie zabawne moze byc siaganie folii ochronnej z nowej lodowki :D

 

Ostatni wpis z serii wspomnien czar...ostatnio bylam nieco monotematyczna, ale zebralo mi sie na wspomnienia...

 

Pozdrawiam

 

p.s.Dziewczyny, ja wcale nie jestem taka silna jakby sie moglo wydawac. Moze  na tamta chwile bylam, zalamanie przyszlo pozniej...moje poczatki na UTIN byly ciezkie, balam sie tam wchodzic, balam sie tych maszyn, balam sie Go wziac na rece...oczywiscie w moim mniemaniu wszytsko bylo kierowane dobrem Stefka...bo ja sie balam, ze mu zrobie krzywde, a ten szklany domek go chronil. Mimo to wstydze sie do dzis,...

Pokaż całość (7 komentarzy)
jak to sie urodziles o 20:00

16/05/2012


Noc dosc koszmarna...mdlosci, wymioty, ale ostatecznie udaje mi sie zasnac. M. skulony na fotelu obok. Wiele mysli krazy mi po glowie...i ten sen - odwiedzil mnie moj dziesiec lat temu zmarly dziadek - Stefan!! Czy to jakis znak...? Jesli tak, to nie byl to ostatni znak tego dnia, ale po kolei...Na porannym obchodzie podnosza mi nogi do gory (to znaczy lozko, tak aby bylo jak najmniejsze parcie na macice) i dostaje nakaz lezenia, jedynie do toalety moge wstawac...nic poza tym. Jest i Maria - pociesza, ze mieli przypadek kobiety co 2 miesiace lezala z rozwarciem na 2 cm. W jakis...

Pokaż całość (10 komentarzy)
123
Strona główna Księga gości Stefano Licznik odwiedzin: 50949