Stefano...nasz mały wielki cud
zdazylam

witacie po dlugiej nieobecnosci...wybaczcie, ale nie mam sily pisac tego od nowa, wiec kopiuje to co napisalam w innej wirtualnej sferze:

Dlugo sie zastanawialam jaki tytul nadac tej notce...zdazylam to chyba jednak najodpowiedniejsze slowo, bo praktycznie od 2 miesiecy marzylam i modlilam sie by zdazyc...22 maja wyruszylismy w nasza pierwsza podroz w trojke...Perugia - Rzym...oberwanie chmury, zalane lotnisko i coraz wieksze moje przerazenie (od zawsze boje sie latac)...w koncu opoznieni o ponad godzine wylatujemy do Gdanska...

Czwartku, bali sie wszyscy...tego dnia mialam isc odwiedzic babcie w szpitalu. Rodzina byla przekonana, ze babunia czeka juz tylko na mnie...poszlam i ujrzalam straszne cierpienie..tego nie da sie opisac. Miala podawana morfine...tego dnia nie do konca mnie poznala. Stalam obok a caly czas o mnie pytala, plakala, chciala wstac, chciala do domu...patrzala na zdjecie Stefka i mowila 'ale On ladniutki'. Dzien pozniej trafila na sale intensywnego nadzoru...mialam nie isc tego dnia do szpitala, ale cos mi nie dawalo spokoju...jak tylko weszlam na sale ujrzalam zaplakana ciocie,  ktora wlasnie miala po mnie dzwonic..babcia w nocy powtarzala moje imie...znow ujrzalam to straszne cierpienie...zadzwonilam po moja siostre i chyba wtedy babcia, jak zobaczyla nas dwie rownoczesnie, zrozumiala, ze ja to ja...ze jestem i trzymam  ja za reke. Zmarla kilka godzin pozniej...

Marzylam, aby mogla usciskac prawnuka, ale niestety nie bylo to mozliwe...Jedyny ich blizszy kontakt to pozegnanie przy otwartej jeszcze trumnie. Wiem jak bardzomnie kochala i Stefka tez...ktos powiedzial: 'Stefku, juz nie poznasz Twojej  prababci', ale to nie prawda, bo babcia babunia jest i na zawsze pozostanie w moim sercu!! Najcudowniejsza babcia na swiecie, lepszej nie moglabym sobie wymarzyc :) Spoczywaj w pokoju...

a to byl dopiero poczatek naszego pobytu w Polsce...


W niedziele w nocy wrocilismy z Polski i od razu trzeba bylo wrocic to codziennosci...mamy juz za soba wizyte neonatologiczna a przed nami 3 inne zaplanowane na czerwiec. W sobote mamy jechac nad morze...oby, bo pogoda zaczela wariowac...


A w rodzinnych stronach duzo sie dzialo...nie zdazylismy zalatwic prawie nic z tego co planowalismy...udalo nam sie jedynie zarejestrowac malego w USC, takze polak z niego juz pelna geba :)

Smierc i pogrzeb babci...tata w szpitalu na badaniach...w dzien pogrzebu (5 dni przed terminem) o 4 nad ranem siostrze odchodza wody...my wszyscy ruszamy  na cmentarz, ona z mezem na porodowke...11:40 rozpoczyna sie msza zalobna...11:40 Kostek pojawia sie na swiecie (3430g i 55cm) - mielismy wiec lzy smutku i wybuch radosci jednoczesnie.Gdybysmy zostali kilka dni dluzej to zalapalibysmy sie i na wesele. Jednym slowem emocji nie brakowalo.

Tagi
Brak.
Aktualna ocena:
Twoja ocena została zapisana.
Komentarze
aga
( 20:46:40, 17.06.2013 )
przykro mi bardzo
happy
( 12:48:23, 15.06.2013 )
łzy spływają mi po policzkach...Babcia na CIebie czekała...
Angelikaimateusz
( 07:53:27, 15.06.2013 )
http://naszskarbinekxavier.blogspot.com/
zołza
( 14:00:20, 06.06.2013 )
Przykro z powodu babci... Mieliście dużo emocji na tym wyjeździe. Gratulacje dla Stefka-nowego obywatela kraju i dla siostry!
_
( 09:36:16, 06.06.2013 )
Życie za życie...
Lefa
( 18:06:18, 05.06.2013 )
Przykro mi, ze straciłaś babcię. sama pamiętam ze swojego życia jak dziadziuś czekał na przylot siostry. Również następnego dnia zmarł. chyba jednak w człowieku jest wola życia i dotrwania tak, by się pożegnać z najbliższymi
Minia
( 08:48:23, 05.06.2013 )
Czyli jednak Babcia nie mogla spokojnie odejsc bez pozegnania sie z Toba :-( najszczersze wyrazy wspolczucia. Oj,duzo sie dzialo u Was. Gratulacje dla Siostry!
Minia
( 08:48:19, 05.06.2013 )
Czyli jednak Babcia nie mogla spokojnie odejsc bez pozegnania sie z Toba :-( najszczersze wyrazy wspolczucia. Oj,duzo sie dzialo u Was. Gratulacje dla Siostry!
musia
( 22:30:39, 04.06.2013 )
Jejku scenariusz jak z filmu, aż nieprawdopodobne dla babci[*]
Dodaj komentarz
Twój nick:


Twój komentarz:


Podaj sumę dodawania 2+3:


Strona główna Księga gości Stefano Licznik odwiedzin: 74129